Tag: George R.R. Martin

„Ogień i krew, część 2” – George R.R. Martin powraca

George R.R. Martin zyskał sobie światowy rozgłos dzięki serii książek „Świat lodu i ognia”. Jednak prawdziwą popularność zdobył, kiedy stacja HBO zdecydowała się zekranizować jego powieść – wtedy świat oszalał. „Gra o tron” sprawiła, że widzowie rzucili się na książki Martina, który zaczął inkasować niewyobrażalne zyski.

Czego możemy się spodziewać?

Ogień i krew. Część 2” to kontynuacja historii rodu Targaryenów od ich przybycia do Westeros i podboju kontynentu. Pierwszy tom pojawił się w polskich księgarniach pod koniec listopada zeszłego roku, natomiast jej kontynuacja weszła na półki dwa miesiące później. Wygłodzeni fani z entuzjazmem oczekiwali kolejnej książki Martina i dostali świetny literacki kawałek do strawienia. “Ogień i krew. Część 2” to tak jak i pierwszy tom, dzieło zgoła różne od popularnej sagi. Trudno nawet nazwać najnowszą pozycję autora powieścią, ponieważ czytając ją, nie można wyzbyć się wrażenia, że czytamy kronikę historyczną. Obszerne i niezwykle dokładne opisy postaci, bitew i wojen oraz szczegółowe nakreślanie obecnej sytuacji politycznej pozwala czytelnikowi w mgnieniu oka poczuć atmosferę i przenieść się do początków rządów smoczych władców.

Wierni fani mają powody do radości

Ogień i krew. Część 2” to książka, która poza tym, że w niebywały sposób przedstawia historię Westeros, może również wizualnie ucieszyć czytelnika. Twarda oprawa, dobrej jakości papier i przede wszystkim zapierające dech w piersiach rysunki Doug’a Wheatley’a sprawiają, że mamy ochotę mieć tę pozycję w swojej kolekcji. Ponadto, treść wyjaśnia i opowiada o kluczowych wydarzeniach, które ukształtowały znane nam z „Gry o tron” Westeros, wprowadza całą gamę nowych postaci i wypadkach, o których nie ma mowy w „Pieśni lodu i ognia”. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj Zagłada Smoków, czyli historia walki o Żelazny Tron Aegona II i jego siostry Rhaenyry, na której dokładny opis czekało zapewne wiele osób – nie zawiodą się.

Co dalej z prozą Martina?

Wszystko wskazuje na to, że ujrzymy jeszcze jeden tom “Ogień i krew. Część 2”, ponieważ druga część kończy się około 100 lat przed rebelią Roberta Baratheona. Nie oszukujmy się jednak – to nie na tę książkę czekają zarówno fani serialu jak i sagi. Jako że serial „Gra o tron” wyprzedził już fabułę książek, na których bazuje, a fani od 8 lat czekają na „Wichry zimy”, to właśnie na tę pozycję, wyglądamy z niecierpliwością szczególnie, że obiecana data jej wydania była już niejednokrotnie przekładana.

Niektórzy fani twierdzą, że “Ogień i krew. Część 2” (wraz z tomem 1) zostały napisane trochę na siłę, jedynie dla korzyści finansowych, co wydaje się być niesprawiedliwym oskarżeniem. Bo czy Martin faktycznie tak desperacko potrzebuje pieniędzy, by zmuszać czytelników do kupowania prequelu, który ma być osłodą na brak tak bardzo wyczekiwanych „Wichrów zimy”? Niech to pytanie pozostanie pytaniem retorycznym.